Zmiana oleju do gotowania to banalnie prosty do wprowadzenia trik, dzięki któremu Twoje posiłki będą zdrowsze i bardziej wartościowe. Tylko który olej wybrać? Z pomocą przychodzi jak zwykle nasz nieoceniony zespół specjalistów od odżywiania.

Sklepowe półki uginają się od najróżniejszych rodzajów olejów. Nic dziwnego, że wybór potrafi przyprawić o zawrót głowy. Dla ułatwienia przed zakupem warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Poniżej przeczytasz o tym, jakimi kryteriami kierować się przy wyborze oleju do gotowania.
Najpierw odpowiedz sobie na pytanie, jak najczęściej przyrządzasz potrawy. Poszczególne oleje różnią się pod względem wytrzymałości na wysokie temperatury. Inny olej nada się do pieczenia, a inny do dressingów sałatkowych. Dlaczego?
W dużym skrócie, pod wpływem wysokiej temperatury olej ulega rozkładowi, w wyniku którego powstają produkty uboczne. W zależności od rodzaju oleju, rozkład ten następuje w różnej temperaturze. Próg rozkładu nazywany jest punktem dymienia. Zgodnie z definicją amerykańskiego Departamentu Rolnictwa punkt dymienia to najniższa temperatura, przy której ogrzewany olej zaczyna dymić. Kiedy olej osiągnie ten punkt, do jedzenia przenika gorzki smak spalenizny, składniki odżywcze ulegają zniszczeniu i zaczynają uwalniać się szkodliwe wolne rodniki.
Jak sugerują najnowsze badania, innym ważnym wskaźnikiem przy wyborze oleju jest jego stabilność oksydacyjna, czyli odporność na utlenianie w trakcie obróbki termicznej. W świetle tych doniesień oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia, dotychczas niepolecana do gotowania na większym ogniu, okazuje się mieć całkiem niezłą stabilność oksydacyjną.
Do niektórych przepisów najlepiej nada się olej o neutralnym smaku, na przykład z awokado czy rzepakowy. Z kolei w innych przepisach lepiej zagra olej o intensywnym smaku, który nada potrawie charakteru, na przykład intensywnie orzechowy olej sezamowy albo oliwa z oliwek o wyczuwalnie owocowym, gorzkawym posmaku.
W temperaturze pokojowej oleje mają postać płynną, co oznacza, że są bogate w tłuszcze nienasycone. Tłuszcze w postaci twardej, takie jak masło czy smalec, mają z kolei więcej tłuszczów nasyconych. Dla serca dużo zdrowsze od nasyconych są tłuszcze nienasycone, takie jak jednonienasycone i wielonienasycone.
Jak wiemy z wielu badań, zastąpienie nadmiernego spożycia tłuszczów nasyconych tłuszczami nienasyconymi poprawia poziom cholesterolu. Przykładem oleju bogatego w tłuszcze jednonienasycone jest olej rzepakowy. Z kolei oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia jest bogata w polifenole i przeciwutleniacze, a także zdrowe tłuszcze.
Oleje najlepiej przechowywać w chłodnym, zaciemnionym miejscu, takim jak szafka kuchenna. Pamiętaj jednak, że nawet te prawidłowo przechowywane mogą się utlenić lub zjełczeć. Zepsuty olej rozpoznasz po nieprzyjemnym zapachu. Jeszcze jedno — nigdy nie używaj ponownie już raz podgrzanego oleju.
Autorka: Maddie Peck, dyplomowana dietetyczka z zespołu Huela ds. odżywiania.